Empiria

Kwiaty mienią się karminowym odcieniem czerwieni
Gdy panują ciemności jak hebanowa, szlachetna czerń
Budzi się, wyrwana z chłodnej nocy uścisku
Nie czując jednak rozczarowania
 
Jej bluza pachnąca wieczornym spacerem
Tam, gdzie kiedyś było jezioro, teraz jest morze
Tylko miłość jest taka sama jak wieki temu
Echo wszelkiego dążenia
 
Ta, która żyje porwana przez kaprys
Poznania przez zmysły wymaga
O tej porze resztę zasłania mgła
 
Na początku był chaos, na początku była miłość
Nie ma już nikogo, kto mógłby to pamiętać

Komentarze