Szkarłatny pocałunek

To, co cieniem nadchodzącej nocy
Gna między krzewami w zieleni
Po starych schodach cichej otchłani
Sekretnej niszy, w błogiej przystani
 
W szmaragdowej wodzie po zmierzchu
W lekkich jak puch płatkach róż
Jak przepowiednia wyczytana z gwiazd
Jej powieki przymyka kwiatu szkarłat

To, co cieniem nadchodzącej nocy
Zostaje w czułych ramionach zamknięte
I wody kojący turkus ruchem przemienia
W głębokie namiętności doznanie
 
Aksamitna cisza bez marzeń sennych
Pani tego kwiatu, pani rubinowej nocy
Bezkresna rozkosz w niszy mroku
W pocałunku żywą czerwienią lśniącym
 
Za otwartymi drzwiami, na balkonie o świcie
Gdy na jej ciele rosa zwierciadłem przypadkiem
To pani tego kwiatu, pani rubinowej nocy
Piękniejszego jutra obietnica

Komentarze